Witaj na blogu Ewy Foley. Zapraszam!

Jonette Crowley (USA) i jej przewodnicy duchowi White Eagle i “Mark” w Warszawie 2-6 czerwca 2010!

Data publikacji: Maj 29, 2010

Jonette Crowley (USA) i jej przewodnicy duchowi White Eagle i “Mark”w Warszawie poprowadzą pięć 1-dniowych warsztatow rozwoju osobistego 2 - 6 czerwca 2010. 

Wszystkie zajęcia: ul. Słowackiego 19a (na tyłach TEATRU KOMEDIA)

Opisy ponizej. Mozna przyjść bez zapisów - platność na miejscu. Jonette i jej  przewodnicy czekaja na Ciebie!


2 czerwca (środa) mini-warsztat ROZWIŃ SWOJĄ INTUICJĘ  z Jonette Crowley (USA)
godz. 18-20. Wstęp 20 zł - zapraszamy!

Jonette Crowley jest współczesną mistyczką i utalentowanym medium dla dwóch przewodników duchowych „Marka” i White Eagle (Białego Orła). Od roku 1990 prowadzi w Stanach Zjednoczonych i Europie popularne warsztaty rozwoju duchowego prowadzone metodą chanellingu, uznawane za czołowe w światowym ruchu  rozwoju potencjału człowieka. Nigdy nie powtarza jednego tematu dwa razy! Posiada niezwykły talent przekraczania granic świadomości i otwierania ludzkich serc. Dotychczas odwiedziła ponad 50 krajów. W Denver, Kolorado założyła centrum rozwoju duchowego Center for Creative Consciousness (Centrum Twórczej  Świadomości).  Zanim przebudziła się jej umiejętność chanellingu pracowała jako manager przez wiele lat w Australii i Stanach w przemyśle komputerowym. Posiada MBA i doktorat z wyróżnieniem Phi Beta Kappa. Autorka książki THE EAGLE AND THE CONDOR (Orzeł i Kondor). Więcej na stronie: www.JonetteCrowley.com


3 czerwca (czwartek) godz. 18-21, wstęp: 90 zł.
wieczorny warsztat z przewodnikiem duchowym WHITE EAGLE (Biały Orzeł) pt. Wewnętrzny Wojownik. 5 Kroków do Osobistej Mocy (The Inner Warrior, 5 Steps to personal power)

Zapraszamy na wyjątkowe spotkanie z przewodnikiem duchowym White Eagle chanellowanym przez amerykańską nauczycielkę JonetteCrowley. Jonette przekaże przesłanie i energię Białego Orła by pomóc ci zdobyć ten rodzaj osobistej mocy, który pozwoli przejść, tak szybko jak to możliwe, przez twoje ograniczenia i wyzwania. Celem spotkania jest wzmocnienie istoty tego kim jesteś, otwarcie się twojego wyjątkowego “Wewnętrznego Wojownika Światła”. Na wieczór składa się: wykład, medytacja oraz czas na pytania i odpowiedzi. 

UWAGA: W czasie pobytu Jonette  przez kilka dni (1, 2,3.VI.) możliwość indywidualnych 60 minutowych konsultacji/readingów z White Eagle oraz sesji uzdrawiania “body-mind fusion”; 150 $ (z tłumaczem dodatkowe 50 zł).
. 

4 czerwca (piątek) godz. 10 - 18, 250 zl

Warsztat z White Eagle (Białym Orłem): Otwórz swój kanał – Jak sprowadzić Wyższą Mądrość (Open Your Channel: How to Bring in Higher Wisdom) Na zajęciach nauczysz się podstaw:
·         Channelingu
·         Przygotowania wewnętrznej przestrzeni
·         Wzywania najwyższego przewodnictwa
·         Otrzymywania odpowiedzi
·         Słuchania własnej intuicji
·         Odczuwania energii.
W czasie tego warsztatu Biały Orzeł poprowadzi procesy/ćwiczenia, które dadzą ci dostęp do wyższej mądrości. Staniesz się przewodnikiem własnego przeznaczenia i odtąd będziesz podążać ufnie własną drogą – w prawdzie. Będzie możliwość ćwiczenia w parach.
godz. 10-18, 250 zł.
Przesłanie 2010 od Białego Orła dla Polaków:
Witajcie polscy Siostry i Bracia,

Czas na nowy początek  - na wielu poziomach waszej świadomości, waszego społeczeństwa i narodu. Przez ostatnie 300 lat byliście ograniczeni zbiorowym żalem. Potrzeba to uwolnić tak jak zimny śnieg zimy uwalnia pierwsze cebulki wiosennych kwiatów. Wszędzie pojawiają się światło, poczucie mocy i osobiste cuda, przemieniając to co kiedyś było uwięzione w niewiarygodnym wachlarzu możliwości. Najukochańsi, Siostry i Bracia, zacznijcie odwracać się od przeszłości  by wejść na własną ścieżkę w nowych światach, których jeszcze  dotąd nie było. Na poziomie osobistym miej większe marzenia, mniej wahań i szukaj wsparcia u innych i u samej łaski Wszechświata.  Wszechświat pragnie działać przez ciebie i stworzy dla ciebie nieoczekiwane drogi wsparcia. Niech twoje marzenia będą wielkie i pamiętaj o UŚMIECHU! Nastały czasy nowej magii! Witaj!

UWAGA: Prywatne sesje/readingi z Białym Orłem i sesje uzdrawiania Soul/Body Fusion™ healing w Warszawie 1, 2, 3 czerwca 2010, - zapisy tel. 022/834 6589, 0602 885555 - zostało kilka miejsc!!! Cena: 110 $ (plus 50 zł tlumacz jezeli potrzebny - trzeba zamówić przy zapisach)

Mój warsztat ZDROWIA we Wrocławiu 17-18 kwietnia odwołany ze względu na żałobę narodową

Data publikacji: Kwiecień 10, 2010

Warsztat ”LEPSZE ZDROWIE DLA KAŻDEGO czyli o zdrowiu holistycznie…” zaplanowany na 17 – 18 kwietnia 2010 we Wrocławiu postanowiłam odwołać - pojadę do Wrocławia na jesieni w innym terminie. Zawiadomię na mojej stronie.

Pochylmy głowy w zadumie nad kruchością życia….

**************************
Weekend dla zainteresowanych zdrowym stylem życia, którzy:
è chcą świadomie zadbać o swoje dobre zdrowie i dobre-bycie
è chcą pracować nad sobą, podnieść jakość swojego życia i zdrowia
è chcą nauczyć się świadomego energetycznego odżywiania
è chcą wzmocnić się psychicznie, emocjonalnie, duchowo i fizycznie
è chcą lepiej siebie poznać i wykształcić pro-zdrowotne myślenie
è CHCĄ ODPOCZĄĆ i zregenerować się w dobrym towarzystwie!
Prosimy o przyniesienie notesu, śpiwora/koca do ćwiczeń relaksacyjnych; polecamy wygodne ubranie.
W programie m.in.:
Wykłady na temat: rozwoju osobistego, holistycznej koncepcji zdrowia, profilaktyki zdrowia i bezpiecznych diet/suplementacji. Cwiczenia praktyczne: medytacja, prozdrowotne techniki relaksacyjne i oddechowe, ćwiczenia wyobraźni - twórcza wizualizacja, medytacja wewnętrznego uśmiechu (Healing Tao), JOGA ŚMIECHU (śmiecho-terapia), higiena psychiczna i dbanie o zdrowie “na co dzień”, PANORAMA SPOŁECZNA dla zdrowia oraz … BONUS: mini-szkolenie TAPPINGU (EFT/technika wolności emocjonalnej)!
______________________________________________________________________________
Zapisy: INSPIRATION SEMINARS, Warszawa, ul. Kleczewska 47
Tel: 022/ 834 6589, 0606885555
e-mail: foley@foley.com.pl , http://www.foley.com.pl

Już jutro mini warsztat ZDROWIA w Warszawie

Data publikacji: Kwiecień 8, 2010

9 kwietnia (piątek) mini warsztat „ZDROWIE W PIGUŁCE” z Ewą godz. 18 – 20. Wstęp 20zł.
ZAPRASZAMY NA WEEKEND DLA SIEBIE
z Ewą Foley w Warszawie
Absolwentka NATURECARE, szkoły medycyny naturalnej w Sydney, doradca rozwojowy i trener, autorka poradników Zakochaj się w życiu,
Powiedz życiu tak!, Bądź aniołem swojego życia  (www.ravi.com.pl )
LEPSZE ZDROWIE DLA KAŻDEGO
czyli o zdrowiu holistycznie…”
10 – 11 kwietnia 2010
Miejsce: Wwa-Zoliborz (Metro Plac Wilsona), ul. Słowackiego 19a (na tyłach Teatru Komedia), godz. 10.oo - 18.oo, cena: 300 zł – uczestnictwo wyłącznie na zapisy!!
Weekend dla zainteresowanych zdrowym stylem życia, którzy:
è  chcą świadomie zadbać o swoje dobre zdrowie i dobre-bycie
è  chcą pracować nad sobą, podnieść jakość swojego życia i zdrowia
è  chcą nauczyć się świadomego energetycznego odżywiania
è  chcą wzmocnić się psychicznie, emocjonalnie, duchowo i fizycznie
è  chcą lepiej siebie poznać i wykształcić pro-zdrowotne myślenie
è  CHCĄ ODPOCZĄĆ i zregenerować się w dobrym towarzystwie!
Prosimy o przyniesienie notesu, śpiwora/koca do ćwiczeń relaksacyjnych; polecamy wygodne ubranie.
W programie m.in.:
Wykłady na temat: rozwoju osobistego, holistycznej koncepcji zdrowia, profilaktyki zdrowia i bezpiecznych diet/suplementacji. Cwiczenia praktyczne: medytacja, prozdrowotne techniki relaksacyjne i oddechowe, ćwiczenia wyobraźni - twórcza wizualizacja, medytacja wewnętrznego uśmiechu (Healing Tao), JOGA ŚMIECHU (śmiecho-terapia), higiena psychiczna i dbanie o zdrowie “na co dzień”, PANORAMA SPOŁECZNA dla zdrowia oraz  … BONUS: mini-szkolenie TAPPINGU (EFT/technika wolności emocjonalnej)!
______________________________________________________________________________
Zapisy:  INSPIRATION SEMINARS, Warszawa, ul. Kleczewska 47
Tel: 022/ 834 6589, 0606885555
      e-mail: foley@foley.com.pl , http://www.foley.com.pl

WielkaNoc 2010

Data publikacji: Kwiecień 3, 2010

Tej Wielkanocy życzę Ci Wielkiej Nocy Pełnej Mocy!
oraz…

Rozbudzenia do Milosci!

Rozbudzenia do Radosci!

Rozbudzenia do Zachwytu!

Z NAJLEPSZYMI ŻYCZENIAMI, WIOSENNYM OPTYMIZMEM I POZDROWIENIAMI
Ewa Foley

ZATROSZCZ SIĘ O SWOJE CIAŁO tej wiosny….

Data publikacji: Marzec 28, 2010

ZATROSZCZ SIĘ O SWOJE CIAŁO tej wiosny….

 

Ciało wpływa na stan umysłu, a umysł na ciało. Ciało i umysł są częścią tego samego systemu (ang. bodymind)
 

*Dowiedz się jak funkcjonują poszczególne narządy, organy i gruczoły. Poznaj anatomię i fizjologię ludzkiego ciała. Poznaj swoją grupę krwi i typ metaboliczny www.metabolictyping.com
 

*Dowiedz się jakich ziół, witamin, mikroelementow/pierwiastków śladowych, soli tkankowych, aminokwasów, nienasyconych kwasów tłuszczowych potrzebuje twój organizm by dobrze funkcjonować.
 

*Przeczytaj dostępną literaturę na temat skuteczności i różnorodności działania ekstraktu z grejpfruta. Siła drzemiąca w tym owocu od lat zaskakuje badaczy i autorytety medyczne.
 

*Zrób test na obecność w twoim organizmie cichego mordercy grzyba Candida albicans. Więcej informacji znajdziesz na stronie www.zywakropla.pl Bez względu na wyniki przeprowadź trzydziestodniową profilaktyczną kurację oczyszczającą i wzmacniająca organizm z ekstraktu grejpfruta.
 

*Przestudiuj rożne szkoły odżywiania - makrobiotykę, wegetarianizm, weganizm, odżywianie wg grupy krwi, kuchnię chińską wg 5 przemian. Ja od wielu lat łączę te dwie ostatnie metody. Świętej Pamięci Krystyna Ojrowska nauczyła mnie metody pięciu przemian, a dr Peter d’Adamo odżywiania i gotowania wg grupy krwi. Pamiętaj, że to co dla jednego człowieka jest pożywieniem, dla innego może okazać się trucizną. Sprawdź swoją grupę krwi i przez 3 miesiące odżywiaj się ściśle wg tej metody.
 

*Zadbaj o jakość wody jaką pijesz. Szczególnie o ph tej wody – łatwo zalkalizować wodę przy pomocy preparatu CORAL MINE www.zywakropla.pl Warto też zacząć uzdatniać/ożywiać wodę, którą pijesz przy pomocy OGÓLNIE już dostępnych programatorów informacyjnych.
 

*Utrzymuj swoje jelito grube w czystości i dobrym stanie. Pij conajmniej 4 do 8 szklanek  wody o ph7 dziennie. Raz w tygodniu zrób lewatywę lub zabieg hydrokolonoterapii w profesjonalnym gabinecie. Raz w roku przeprowadź najstarszą terapię znaną ludzkości czyli post. Jest to metoda leczenia wielu chorób, która oprócz usuwania zaburzeń zdrowotnych wskazuje także człowiekowi drogę do osiągnięcia wyższego poziomu rozumienia samego siebie i postępu duchowego. Corocznie na wiosnę (kwiecień/maj) prowadzę 10-cio dniowy program „wiosennych porządków” w ciele - oczyszczanie i odtruwanie organizmu zwane DETOKS. Takie wiosenne porządki w organizmie są bezcennym darem dla siebie i swojego zdrowia.
 

* Doskonałe rezultaty zdrowotne daje picie glinki, pradawnego eliksiru zdrowia. Glinka działa inteligentnie – odnajduje źródło choroby. Przypuszcza się, że glinka nacechowana jest siłą magnetyczną ogromnego pola magnetycznego ziemi. To niezwykle silne promieniowanie działa na organizm i pomaga odbudować potencjał witalny przez uwolnienie związanej energii. Tak działają także naturalne minerały Schindele’s z kamieniołomów w Austrii.
 

*Codziennie masuj na sucho swoje ciało szczotką z naturalnego włosia. Może być zwykła szczotka „ryżowa” albo doskonałe szczotki do masażu dostępne na rynku. Masuj ciało ruchami okrężnymi począwszy od stóp w kierunku górnych części ciała, zawsze do serca. Szczotka taka delikatnie oczyszcza pory skóry usuwając martwe komórki z powierzchni ciała. Jest to doskonały naturalny peeling. Taki masaż pobudza krążenie i działa wyszczuplająco poprzez rozbicie cząsteczek tłuszczu.
 

*Naprzemienny gorący i zimny prysznic czyni cuda. Szczególnie wątroba uwielbia zimną wodę rano! Działa to pobudzająco, więc nie polecam takich pryszniców przed pójściem spać.
 

*Oddychaj głęboko. Codzienna praktyka dwudziestu połączonych świadomych oddechów połączona z samoobserwacją przynosi natychmiastowy relaks i oczyszczenie emocjonalne.
 

*Zapoznaj się z praktyką świadomego oddychania, metodą samodoskonalenia opartą na świadomym myśleniu i prostej technice świadomego połączonego oddychania. Umów się na sesję oddechową z profesjonalnym terapeutą oddechu. W moich letnich tygodniowych programach centralnym punktem programu jest opracowana przeze mnie technika świadomego oddychania ODDECH RADOŚĆI.
 

 *Codziennie wykonuj medytację ZŁOTE ZWIERCIADŁO, gdzie w czasie monitoringu czyli rachunku sumienia powodujesz głębsze oddychanie w swoim zwierciadlanym odbiciu.
 

*Zacznij praktykować ćwiczenia, które ci odpowiadają i sprawiają przyjemność – jazda na rowerze, Tai Chi, pływanie, Chi gong, sztuki walki np. Aikido, spacery mocy i intencji, hatha joga, rytuały tybetańskie, Surya Namaskara (Powitanie Słońca, medytacja dynamiczna i kundalini wg Osho. Moim ukochanym holistycznym programem dla ciała jest Hatha Joga, którą praktykuję od prawie dwudziestu lat. Przygotowałam płyty DVD z dwoma różnymi lekcjami Jogi dla początkujących, którzy nie mają w swoim mieście nauczyciela jogi, a chcą zacząć ćwiczyć.
 
*Co najmniej dwa razy w miesiącu idź na masaż. Poddaj się uzdrawiającej sile dotyku. Moją preferowaną formą pracy z ciałem jest Holistyczna Terapia Pulsacyjna, masaż Yumeoho, Mauri, i chiński masaż meridianowy. Bardzo też polecam metody re-edukacji psychofizycznej: Technikę Aleksandra, metodę Feldenkraisa, terapię czaszkowo-krzyżową oraz integrację strukturalną czyli Rolling. Na stronie www.pracazcialem.pl znajdziesz kontakt do wykwalifikowanych terapeutów w tych metodach.
 

* Aromaterapia jest naturalnym sposobem leczenia, wykorzystującym olejki eteryczne do poprawy samopoczucia fizycznego, emocjonalnego i umysłowego. Spróbuj wybrać kilka olejków specjalnie dla siebie.
.
*Sprawdź swój kręgosłup. Wiedza na temat kręgosłupa i jego leczenia nazywa się chiropraktyka. Nie mam cienia wątpliwości, że w kręgosłupie zaklęta jest tajemnica naszego rozwoju duchowego i że odblokowanie stawów jest nowym życiem dla tkanek. Dopiero dr Wiesław Orłowski z Krakowa – absolutny fenomen polskiej rehabilitacji, niestety już na emeryturze - „odczarował” mój kręgosłup szyjny i piersiowy. Jego niezwykły sposób oceny i technika leczenia zaburzeń w obrębie kręgosłupa są absolutnie unikalne w dziedzinie terapii manualnej. W kilku sesjach zlikwidował on chroniczne przemieszczenia w moim kręgosłupie, co wyzwoliło energię życiową, niezbędną do ruszenia dalej w moim życiu i zlikwidowało wiele uciążliwych dolegliwości. Ugrzęzłam na lata tak jak ugrzęzły przemieszczone kręgi i nawet o tym nie wiedziałam! Kolejny milowy krok w swoim rozwoju uczyniłam niedawno po systematycznym kręg po kręgu odblokowaniu kręgosłupa nową metodą opracowaną przez australijskiego chiropraktyka w Sydney. Jego metoda jest absolutnie unikalna – twierdzi, że otrzymał ją od Boga kiedy bliski był śmierci. W swoich klinikach w Sydney i Brisbane skutecznie od 30 lat leczy najtrudniejsze dolegliwości Australijczyków i przyjeżdżających do niego ze świata cudzoziemców. Zaprosiłam jego uczennicę doskonałą dr chiropraktyki Melanie Browell do Polski aby „ustawiła” nasze polskie zwichrowane kręgosłupy – odwiedziła nas dwukrotnie.
* Olejoterapia. W swojej długoletniej praktyce naturoterapeutycznej nie spotkałam bardziej uniwersalnego leku naturalnego niż ….olej rycynowy (Palma Christi czyli Dłoń Chrystusa). Ten olejek był kiedyś bardzo cennym lekiem, o którym ludzie zapomnieli Smarując nim chore miejsca lub po prostu stopy pomagamy w przeniknięciu do wnętrza organizmu uzdrawiającej energii. Stosując kompresy (tzw. castoroilpacks) na wybrane części ciała (głownie na wątrobę,  dolną część brzucha i klatkę piersiową) terapeuci amerykańscy osiągają rewelacyjne rezultaty w leczeniu wielu schorzeń.

Mini warsztat WEWNĘTRZNE DZIECKO z Joy Manne w Warszawie w marcu!

Data publikacji: Marzec 24, 2010

Z a p r a s z a m y na MINI WARSZTAT otwarty z brytyjską psychoterapeutką, autorką książki „TERAPIA DUSZY” (www.ravi.com.pl ) dr Joy Manne pt.:
„Wewnętrzne Dziecko - jak je wzmocnić..”
25 marca (czwartek) godz. 18 - 20, wstęp 20 zł - bez zapisów!

Warszawa, ul. Słowackiego 19a. Przyjdź! Przyprowadź rodzinę i przyjaciół!

Psychoterapeutka z długoletnią praktyką, doktor psychologii buddyjskiej, trenerka, autorka wielu książek m.in. Terapia Duszy, (Wyd. Ravi www.ravi.com.pl ), Sztuka świadomego oddychania, Dialog z Głosem oraz Konstelacje rodzinne www.newdawn.pl). Występuje jako czołowy wykładowca na międzynarodowych konferencjach i zjazdach psychologicznych. Pracuje od wielu lat metodą ustawiania rodzin wg Berta Hellingera. Uczy psychologii buddyjskiej, technik oddechowych i dialogu z głosem (Voice Dialogue). Redaguje biuletyn internetowy www.i-breathe.com Znana z brytyjskiego poczucia humoru i oryginalnego stylu prezentacji swoich warsztatów.

27 - 28 marca 2010

Weekendowy warsztat rozwoju osobistego:

“WEWNĘTRZNE DZIECKO - być rodzicem, być dzieckiem” (Inner Child - being a parent, being a child)

Voice Dialogue/|Konstelacje Rodzinne i Świadoma praca z oddechem i energią w praktyce z dr Joy Manne

Warszawa ul. Słowackiego 19a, 390 zł godz. 10 - 18

Nigdy nie jest za późno na szczęśliwe dzieciństwo!

Wewnętrzne Dziecko żyje w każdym z nas. Jest ono źródłem naszej radości, kreatywności, duchowości. Posiada klucze do kontaktu z naszymi emocjami i do osiągnięcia prawdziwej bliskości w związkach partnerskich. Uzdrowienie Twojej relacji z Wewnętrznym Dzieckiem jest być może najważniejszym wyzwaniem przed jakim stajesz.

Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś/zastanawiałaś się…
dlaczego nie jesteś w stanie podejmować właściwych decyzji
dlaczego jakość twoich relacji nie jest zadawalająca
dlaczego twoja komunikacja z ludźmi nie sprawia ci satysfakcji
dlaczego podlegasz częstym zmianom nastrojów
dlaczego nie doświadczasz tak dużo radości życia ile pragniesz
…to to seminarium jest dla Ciebie
W czasie tego spotkania przy pomocy różnych technik terapeutycznych, głównie VOICE DIALOGUE/Dialog z Głosem odnajdziesz i otoczysz opieką swoje Bezbronne Wewnętrzne Dziecko, co pozwoli Ci stać się dojrzałym, szczęśliwym człowiekiem.

Udział w tych zajęciach pomoże Ci:

W łagodny i bezpieczny sposób usunąć bolesne urazy z przeszłości
Nawiązywać konstruktywne, twórcze, głębokie więzi z ludźmi
Wprowadzić harmonię, spełnienie i zabawę w swoje związki
Odnaleźć nową radość i energię w życiu
Z ufnością i ciekawością patrzeć w przyszłość
Żyć pełnym, szczęśliwym życiem najwyższej jakości

Nigdy nie jest za późno na szczęśliwe dzieciństwo - twoje wewnętrzne dziecko

Data publikacji: Marzec 24, 2010

O wewnętrznym dziecku

Większość z nas żywi przekonanie, że powinniśmy być jedną zintegrowaną osobowością, toteż często zastanawiamy się, dlaczego jesteśmy tacy niekonsekwentni. Jednego dnia czujemy się świetnie, a drugiego beznadziejnie. Czasami te zmiany nastrojów mogą następować dosłownie z minuty na minutę. Trzeba zdać sobie sprawę, że nie jesteśmy jedną osobą: wszyscy mamy wielu “innych” w swoim wnętrzu, wiele różnych pod-osobowości. Każda nich jest bardzo specyficzną osobą, mającą swoje własne potrzeby, pragnienia, poglądy i opinie. Mamy na przykład taką osobowość, która uważa, że najważniejszą sprawą w życiu jest praca. Jeżeli ta osobowość miałaby kierować naszym życiem, nie robilibyśmy nic innego, tylko ciężko pracowali. Ale możemy mieć w swoim wnętrzu kogoś zupełnie innego. Kogoś, kto lubi odpoczywać, relaksować się, nawet leniuchować, cieszyć się życiem. Na ogół silniej identyfikujemy się z jedną z tych osób. Jeżeli jesteśmy pracoholikami, będziemy silnie identyfikowali się z tą częścią nas, która jest zainteresowana tylko pracą, i ignorujemy, wypieramy lub odsuwamy na bok ten drugi aspekt siebie, tę osobę, która jest hedonistą, uwielbia oddawanie się przyjemnościom albo po prostu lubi nic nie robić. Często pomiędzy nimi istnieje konflikt interesów. Odczuwamy to jako wewnętrzny konflikt i nie wiemy czego tak naprawdę chcemy. Każda z tych podosobowości jest tak samo ważnym i zasługującym na szacunek aspektem naszej tożsamości; warto się z nim poznać, zaprzyjaźnić, docenić. Właśnie poprzez pozwolenie sobie na wyrażenie tych różnych pod-osobowości możemy osiągnąć wewnętrzną równowagę i spokój. Zamiast identyfikować się z jednym z tych spolaryzowanych aspektów, warto poznać je oba, a potem ŚWIADOMIE dokonać wyboru, w którym momencie naszego życia jedna z nich powinna przejąć rolę wiodącą.

Zaznajamianie się z tymi różnymi częściami swojego “Ja” jest fascynującym doświadczeniem. Lubię myśleć, że nie jestem jedną osobą lecz rodziną, która mieszka w moim wnętrzu. Jak w większości rodzin - także i w tej - jest miłość i są konflikty oraz różnice zainteresowań. Chodzi o to, aby pozwolić każdemu członkowi swojej wewnętrznej rodziny na odegranie własnej roli i pełną ekspresję - tak aby rodzina ta żyła w harmonii

Jednym z najważniejszych aspektów nas jest wewnętrzne dziecko, czyli to dziecko, które mieszka w naszym wnętrzu. Tak naprawdę mamy w sobie wiele dzieci; mamy w sobie dzieci w różnym wieku, ze wszystkich okresów swojego dzieciństwa - od wewnętrznego niemowlęcia aż do wieku dojrzewania. Mamy w sobie bardzo wrażliwe, emocjonalne dziecko. To właśnie czujące wrażliwe dziecko jest bazą naszych emocji. Żeby więc nawiązać kontakt ze swoimi emocjami i móc je zaakceptować, musimy pozostawać w kontakcie z tym właśnie dzieckiem. Jest też dziecko rozbawione. To dziecko chce się bawić, umie to czynić, bo wszyscy jako małe dzieci umieliśmy to wspaniale robić. Wszyscy mamy też w sobie dziecko, które jest radosne, rozpromienione, rozbawione, rozgląda się za okazją do dobrej zabawy. Mamy w sobie także magiczne dziecko - naturalnie połączone z magią wszechświata. Niestety, większość z nas traci to połączenie w procesie dorastania. Będąc dziećmi mieliśmy bezpośredni dostęp do innych wymiarów. Niektórzy z nas widzieli elfy, duchy natury, rozmawiali z krasnoludkami lub niewidzialnymi przyjaciółmi. Nasz magiczny wymiar pochodzi właśnie od tego dziecka. Jest w nas także mądre dziecko. To ten aspekt nas, który wszystko wie i widzi. Zna prawdę i mówi tylko prawdę. Wie, co czuje i co czują inni. Potrafi się przebić przez fasadę sztuczności, tak popularną w świecie dorosłych.

Tak jak z innymi naszymi podosobowościami, z którymi chcemy nawiązać kontakt, dobrze jest zacząć od kontaktu z zewnętrznymi, prawdziwymi dziećmi. Wielu z nas doświadczyło wszechogarniającego porozumienia podczas kontaktu wzrokowego z małym dzieckiem. Wielu, obserwując bawiące się dzieci, miało ochotę się pobawić. Niekiedy dziecko na ulicy czy w sklepie powie do nas coś tak mądrego i głębokiego, iż mamy wrażenie, że to dziecko wie o nas dużo więcej niż my sami. Dzieci odzwierciedlają nasze wewnętrzne dziecko. Często polecam uczestnikom moich zajęć, aby spędzili co najmniej 24 godziny z małym dzieckiem, najlepiej tej samej płci. Można się w ten sposób wiele o sobie dowiedzieć.

Wierzę, że to właśnie wewnętrzne dziecko jest najważniejszym aspektem, z którym należy nawiązać kontakt. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. My - istoty duchowe - przychodzimy na świat jako dzieci. Dziecko jest tą cząstką osobowości, która jest najbliżej naszej esencji duchowej. Nowo narodzone niemowlę w istocie jest czystą esencją duchową. Dlatego właśnie wzrusza i głęboko przejmuje przebywanie z bardzo małymi dziećmi - widzimy wtedy odbicie swojego ducha. Im bardziej nawiązujemy kontakt z własnym wewnętrznym dzieckiem, tym bliżej jesteśmy swojej prawdziwej esencji duchowej. Kultywowanie naszego związku z wewnętrznym dzieckiem automatycznie umożliwia połączenie z tą esencją, która wtedy może się w pełni wyrazić.

Nawiązanie kontaktu ze swoim wewnętrznym dzieckiem jest ważne też dlatego, że ma ono klucz do naszej kreatywności. Wszyscy wiemy, jak twórcze są dzieci; bez końca tworzą, ciągle wymyślają różne gry i zabawy. Wypełnione wyobraźnią i kreatywnością, lubią rysować, malować, wymyślać piosenki, tańczyć. Są nieprawdopodobnie twórczymi istotami. Ostatnio obserwowałam małą dziewczynkę, kiedy postanowiła być “głupią myszką” - biegała rozrzucając klocki i śmiejąc się do rozpuku. Ilu z nas zabawa w “głupią myszkę” uratowałaby przed depresją i chorobami…??? My, dorośli, też mamy w sobie tę twórczą esencję. Kontakt z wewnętrznym dzieckiem wyzwala drzemiącą w nas kreatywność. Tę cząstkę, która nie boi się eksperymentować i próbować nowych rzeczy. Jeżeli masz ochotę zrobić coś, czego jeszcze nie robiłeś - śpiewać, malować czy lepić garnki z gliny - to ZRÓB TO jak najszybciej! Gdy dziecko rysuje obrazek, nie zastanawia się, jak będzie on oceniony przez krytyków. Robi to, bo sprawia mu to radość! Właśnie w ten sposób możemy uwolnić swoją kreatywność - poprzez wyzwolenie esencji dziecka, które po prostu chce się bawić, spróbować wszystkiego, co jest dobrą zabawą, ryzykiem, radością… Dzieci nie boją się być inne, nie boją się ryzykować, aby zaspokoić swoją ciekawość.

Im więcej pomagam ludziom w skontaktowaniu się z energią wewnętrznego dziecka, tym wyraźniej widzę, jak proces ten pomaga w rozwinięciu twórczego potencjału, w zdobywaniu większej niezależności, podnoszeniu poczucia własnej wartości, a także w przekraczaniu winy, niepożądanych nawyków, nadmiernego krytycyzmu i… wstydu. Im bliżej pozostajemy swojego wewnętrznego dziecka,tym lepszymi rodzicami jesteśmy. Wyobraźcie sobie sami, jakie to śmieszne i patetyczne, gdy kilkuletnie dzieci w dorosłych ciałach usiłują wychowywać kilku- lub kilkunastoletnie własne dzieci!!!

Innym ważnym powodem kontaktowania się z wewnętrznym dzieckiem jest fakt, że ma ono klucz do bliskości w związkach z innymi ludźmi. Dziecko jest tą cząstką nas, która odczuwa najgłębsze emocje, która naprawdę potrafi kochać, która jest wrażliwa, otwarta i bezbronna. Nie możesz doświadczyć prawdziwej bliskości z partnerem jeżeli nie jesteś otwarty na miłość i bezbronny. Sondra Ray, doświadczona trenerka i autorka Cudu związków miłości, mówi: Miłość odkrywa wszystko to, co nią nie jest; Miłość zawsze leczy, jeżeli jej na to pozwolisz. To właśnie wrażliwe dziecko pozwala nam zbliżyć się do ludzi. Jeżeli nie będziemy z nim w kontakcie, nigdy nie doświadczymy prawdziwej intymności w związku partnerskim. W czasie procesu uczenia się bycia z dzieckiem, opiekowania się nim, chronienia go, pozwalania mu na wyrażanie siebie w odpowiedni sposób możemy doświadczyć radości płynącej z bliskich relacji partnerskich.

Niektórzy z nas mają bliski kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem albo znają takich, co go mają. Pewnie wiesz, kogo mam na myśli. To ci, z którymi przebywanie jest prawdziwą przyjemnością i zabawą, z którymi dobrze się czujemy, którzy wzruszają nas tak samo jak małe dziecko. Niestety, większość z nas wyparła się lub zapomniała o swoim wewnętrznym dziecku. Bardzo wcześnie odkryliśmy, że świat nie jest bezpiecznym miejscem. Tak więc wcześnie zaczęliśmy wznosić mury obronne wokół dziecka. Struktura naszej osobowości jest tak skonstruowana, aby jak najlepiej chronić tę wrażliwą, delikatną esencję. Te mury obronne stają się coraz potężniejsze. Wytwarzamy również coraz więcej mechanizmów umożliwiających przeżycie tego niewinnego dziecka. W końcowym etapie dochodzi do tego, że przywalone jest ono stertą gruzu w naszym wnętrzu. I właśnie w takim stanie funkcjonuje większość z nas. Dziecko ukryte jest tak głęboko, że nawet nie wiemy o jego istnieniu. Podobnie jak automaty, uruchamiane są nasze systemy obronne i mechanizmy przeżycia. Zapominamy, że robimy to, by chronić swoje wewnętrzne dziecko. A ono cierpi, gdyż potrzeby jego nie są zaspokajane. Dziecko nigdy od nas nie odejdzie, nie dorośnie, nie umrze! Jest w nas przez całe życie. Jego potrzeby stają się naszymi potrzebami. Jeżeli nie jesteśmy ich świadomi to, nie zdając sobie z tego sprawy, cały czas będziemy usiłowali je zaspokoić.

Dziecko desperacko upomina się o zaspokojenie swoich potrzeb i na poziomie nieświadomym właśnie to staje się główną motywacją naszych działań. Tak więc na przykład możemy rozwinąć podosobowość pracoholika. Ciężko pracujemy usiłując zarobić wystarczająco dużo pieniędzy, by dziecko czuło się bezpiecznie. Tak spędzamy całe życie: ciężko pracując, gromadząc pieniądze i inne dobra materialne. Osiągamy sukces i dziwimy się, dlaczego nie daje nam to satysfakcji. Dlatego, że zapomnieliśmy o dziecku, którego bezpieczeństwo było głównym motorem naszego działania. Czasami dziecko sabotuje naszą szansę na osiągnięcie sukcesu, ponieważ wie, że JEGO potrzeby nie będą w ten sposób zaspokojone. Często zauważam, że u osób, które marzą o sukcesie, ale nie mogą go osiągnąć - blok ten pochodzi od dziecka, którego podstawowe potrzeby nie są zaspokojone. Wtedy dziecko w sprytny sposób zablokuje każda szansę na osiągnięcie sukcesu - do momentu kiedy nim się nie zaopiekujemy, otoczymy miłością, zaczniemy spędzać z nim więcej czasu, bawić się, słuchać jego potrzeb.

Tak więc skontaktowanie się z dzieckiem jest prawdziwym wyzwaniem. Wyzwaniem jest ŚWIADOMA nad nim opieka. Świadomie zaspokajanie jego potrzeb. Automatycznie pozwoli nam to na osiągnięcie równowagi i określenie swojego systemu wartości w życiu. Każde dziecko potrzebuje miłości, uwagi, kontaktu, radości, możliwości uczciwego, kreatywnego wyrażenia siebie. Jeżeli mu to umożliwimy, cała nasza osobowość zacznie się harmonizować w zdrowy i zrównoważony sposób. Nareszcie będziemy mogli być w pełni sobą.

JAK SKONTAKTOWAĆ SIĘ ZE SWOIM WEWNĘTRZNYM DZIECKIEM?

Jest wiele sposobów. Możemy to zrobić praktykując śpiewanie, tańczenie, malowanie, rysowanie, zabawę, przebywanie z dziećmi, dziecięce zabawy. Możemy to także uczynić przebywając na łonie natury i na przykład ze zwierzętami. Dzieci kochają zwierzęta. Niedawno moja chrześniaczka Ania z entuzjazmem pokazała mi swojego nowego przyjaciela, królika. Ania mówi o sobie “królik”…, a o Babci “konik”. Weźmy z niej przykład i zwracajmy się do siebie ulubioną zdrobniałą formą swojego imienia. Ja się rozpływam, gdy mój ukochany mówi do mnie Ewuś. Jest to kojący balsam dla mojej “małej dziewczynki”. Od razu ją widzę, jak podskakuje z radości, szczerząc bezzębny uśmiech! Jedna z uczestniczek mojego treningu UZDROWIENIA WEWNĘTRZNEGO DZIECKA w Krakowie nawiązała kontakt ze swoją “małą dziewczynką” poprzez wyjście na środek i recytowanie wierszyków zawstydzonym sepleniącym głosem, kręcąc róg niewidzialnego fartuszka. To było piękne i wzruszające. Płakaliśmy i śmieliśmy się jednocześnie, bijąc jej brawa na bis. Możemy też po prostu kupić sobie ulubioną zabawkę z dzieciństwa lub pluszowego misia. Możemy pozwolić dziecku wyrazić, czego potrzebuje pracując z lustrem. To bardzo proste. Popatrz sobie w oczy i zapytaj swojej wewnętrznej dziewczynki czy chłopczyka: Co mogę dzisiaj dla Ciebie zrobić? Na co masz ochotę? Poczekaj na odpowiedź i ZRÓB TO ! Może chce iść na lody lub na spacer? Spełnij codziennie JEDNĄ prośbę swojego dziecka, a twoje życie zacznie się zmieniać. Także do lustra codziennie powiedz swojemu dziecku: Kocham Cię i nigdy Cię nie opuszczę!

Często polecam napisanie listu od dużej Ewy do Małej Ewuni. Może on wyglądać tak:

Kochana Mała Ewuniu,

wiem, że jesteś bardzo samotna i przerażona. Wiem, jak bardzo boisz się być sobą. Wiem, jak ci smutno, że nikt nie wie, jaką jesteś wspaniałą dziewczynką i co naprawdę czujesz. Ja przynależę do twojej przyszłości i wiem najlepiej, jak wiele wycierpiałaś i jak ci jest ciężko. Wybacz mi, że tak bardzo cię zaniedbałam, że cię opuściłam. Kocham cię i obiecuję, że zawsze będą miała dla ciebie czas. Pozwolę ci być naprawdę sobą, taką jaką jesteś. Nauczę cię równowagi i pozwolę ci się bać, złościć, cieszyć i smucić. Proszę, pozwól mi być z tobą na zawsze.

Twoja kochająca
duża Ewa

A potem napisanie listu od zranionego i opuszczonego dziecka. Ten list dobrze jest napisać lewą ręką (prawą dla leworęcznych). Mój list był taki:

Droga Duża Ewo,
wybaczam ci. Proszę przyjdź po mnie. Ukrywam się pod stołem od 40 lat. Boję się. Bardzo ciebie potrzebuję.
Przyjdź i nie opuszczaj mnie już nigdy.

mała Ewunia

Jeszcze innym sposobem kontaktowania się i “oswajania” dziecka jest regularnie praktykowana wizualizacja SPOTKANIA Z WEWNĘTRZNYM DZIECKIEM którą wydałam na kasecie audio i płycie CD - mozna zamówić w naszym sklepie internetowym. www.foley.com.pl
albo udział w weekendowym warsztacie WEWNĘTRZNE DZIECKO - najbliższy 27 - 28 marca 2010

CD:
Ewa Foley - Wewnętrzne Dziecko (Wyd. ISI, 1994) - ten wykład oraz czytana przeze mnie wizualizacja spotkania wewnętrznego dziecka.

Polecana literatura:
John Bradshow - Żeby przyjść do siebie - otoczenie opieką skrzywdzonego dziecka wewnętrznego (Wyd. Medium)
Alice Miller - Cena wyparcia urazów z dzieciństwa
Hubertus von Schoenebeck - Antypedagogika - być i wspierać zamiast wychowywać
Tana Luuvas - Jestem tutaj (Wyd. Ravi)

Nigdy nie jest za późno na szczęśliwe dzieciństwo - twoje wewnętrzne dziecko

Data publikacji: Marzec 24, 2010

O wewnętrznym dziecku

Większość z nas żywi przekonanie, że powinniśmy być jedną zintegrowaną osobowością, toteż często zastanawiamy się, dlaczego jesteśmy tacy niekonsekwentni. Jednego dnia czujemy się świetnie, a drugiego beznadziejnie. Czasami te zmiany nastrojów mogą następować dosłownie z minuty na minutę. Trzeba zdać sobie sprawę, że nie jesteśmy jedną osobą: wszyscy mamy wielu “innych” w swoim wnętrzu, wiele różnych pod-osobowości. Każda nich jest bardzo specyficzną osobą, mającą swoje własne potrzeby, pragnienia, poglądy i opinie. Mamy na przykład taką osobowość, która uważa, że najważniejszą sprawą w życiu jest praca. Jeżeli ta osobowość miałaby kierować naszym życiem, nie robilibyśmy nic innego, tylko ciężko pracowali. Ale możemy mieć w swoim wnętrzu kogoś zupełnie innego. Kogoś, kto lubi odpoczywać, relaksować się, nawet leniuchować, cieszyć się życiem. Na ogół silniej identyfikujemy się z jedną z tych osób. Jeżeli jesteśmy pracoholikami, będziemy silnie identyfikowali się z tą częścią nas, która jest zainteresowana tylko pracą, i ignorujemy, wypieramy lub odsuwamy na bok ten drugi aspekt siebie, tę osobę, która jest hedonistą, uwielbia oddawanie się przyjemnościom albo po prostu lubi nic nie robić. Często pomiędzy nimi istnieje konflikt interesów. Odczuwamy to jako wewnętrzny konflikt i nie wiemy czego tak naprawdę chcemy. Każda z tych podosobowości jest tak samo ważnym i zasługującym na szacunek aspektem naszej tożsamości; warto się z nim poznać, zaprzyjaźnić, docenić. Właśnie poprzez pozwolenie sobie na wyrażenie tych różnych pod-osobowości możemy osiągnąć wewnętrzną równowagę i spokój. Zamiast identyfikować się z jednym z tych spolaryzowanych aspektów, warto poznać je oba, a potem ŚWIADOMIE dokonać wyboru, w którym momencie naszego życia jedna z nich powinna przejąć rolę wiodącą.

Zaznajamianie się z tymi różnymi częściami swojego “Ja” jest fascynującym doświadczeniem. Lubię myśleć, że nie jestem jedną osobą lecz rodziną, która mieszka w moim wnętrzu. Jak w większości rodzin - także i w tej - jest miłość i są konflikty oraz różnice zainteresowań. Chodzi o to, aby pozwolić każdemu członkowi swojej wewnętrznej rodziny na odegranie własnej roli i pełną ekspresję - tak aby rodzina ta żyła w harmonii

Jednym z najważniejszych aspektów nas jest wewnętrzne dziecko, czyli to dziecko, które mieszka w naszym wnętrzu. Tak naprawdę mamy w sobie wiele dzieci; mamy w sobie dzieci w różnym wieku, ze wszystkich okresów swojego dzieciństwa - od wewnętrznego niemowlęcia aż do wieku dojrzewania. Mamy w sobie bardzo wrażliwe, emocjonalne dziecko. To właśnie czujące wrażliwe dziecko jest bazą naszych emocji. Żeby więc nawiązać kontakt ze swoimi emocjami i móc je zaakceptować, musimy pozostawać w kontakcie z tym właśnie dzieckiem. Jest też dziecko rozbawione. To dziecko chce się bawić, umie to czynić, bo wszyscy jako małe dzieci umieliśmy to wspaniale robić. Wszyscy mamy też w sobie dziecko, które jest radosne, rozpromienione, rozbawione, rozgląda się za okazją do dobrej zabawy. Mamy w sobie także magiczne dziecko - naturalnie połączone z magią wszechświata. Niestety, większość z nas traci to połączenie w procesie dorastania. Będąc dziećmi mieliśmy bezpośredni dostęp do innych wymiarów. Niektórzy z nas widzieli elfy, duchy natury, rozmawiali z krasnoludkami lub niewidzialnymi przyjaciółmi. Nasz magiczny wymiar pochodzi właśnie od tego dziecka. Jest w nas także mądre dziecko. To ten aspekt nas, który wszystko wie i widzi. Zna prawdę i mówi tylko prawdę. Wie, co czuje i co czują inni. Potrafi się przebić przez fasadę sztuczności, tak popularną w świecie dorosłych.

Tak jak z innymi naszymi podosobowościami, z którymi chcemy nawiązać kontakt, dobrze jest zacząć od kontaktu z zewnętrznymi, prawdziwymi dziećmi. Wielu z nas doświadczyło wszechogarniającego porozumienia podczas kontaktu wzrokowego z małym dzieckiem. Wielu, obserwując bawiące się dzieci, miało ochotę się pobawić. Niekiedy dziecko na ulicy czy w sklepie powie do nas coś tak mądrego i głębokiego, iż mamy wrażenie, że to dziecko wie o nas dużo więcej niż my sami. Dzieci odzwierciedlają nasze wewnętrzne dziecko. Często polecam uczestnikom moich zajęć, aby spędzili co najmniej 24 godziny z małym dzieckiem, najlepiej tej samej płci. Można się w ten sposób wiele o sobie dowiedzieć.

Wierzę, że to właśnie wewnętrzne dziecko jest najważniejszym aspektem, z którym należy nawiązać kontakt. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. My - istoty duchowe - przychodzimy na świat jako dzieci. Dziecko jest tą cząstką osobowości, która jest najbliżej naszej esencji duchowej. Nowo narodzone niemowlę w istocie jest czystą esencją duchową. Dlatego właśnie wzrusza i głęboko przejmuje przebywanie z bardzo małymi dziećmi - widzimy wtedy odbicie swojego ducha. Im bardziej nawiązujemy kontakt z własnym wewnętrznym dzieckiem, tym bliżej jesteśmy swojej prawdziwej esencji duchowej. Kultywowanie naszego związku z wewnętrznym dzieckiem automatycznie umożliwia połączenie z tą esencją, która wtedy może się w pełni wyrazić.

Nawiązanie kontaktu ze swoim wewnętrznym dzieckiem jest ważne też dlatego, że ma ono klucz do naszej kreatywności. Wszyscy wiemy, jak twórcze są dzieci; bez końca tworzą, ciągle wymyślają różne gry i zabawy. Wypełnione wyobraźnią i kreatywnością, lubią rysować, malować, wymyślać piosenki, tańczyć. Są nieprawdopodobnie twórczymi istotami. Ostatnio obserwowałam małą dziewczynkę, kiedy postanowiła być “głupią myszką” - biegała rozrzucając klocki i śmiejąc się do rozpuku. Ilu z nas zabawa w “głupią myszkę” uratowałaby przed depresją i chorobami…??? My, dorośli, też mamy w sobie tę twórczą esencję. Kontakt z wewnętrznym dzieckiem wyzwala drzemiącą w nas kreatywność. Tę cząstkę, która nie boi się eksperymentować i próbować nowych rzeczy. Jeżeli masz ochotę zrobić coś, czego jeszcze nie robiłeś - śpiewać, malować czy lepić garnki z gliny - to ZRÓB TO jak najszybciej! Gdy dziecko rysuje obrazek, nie zastanawia się, jak będzie on oceniony przez krytyków. Robi to, bo sprawia mu to radość! Właśnie w ten sposób możemy uwolnić swoją kreatywność - poprzez wyzwolenie esencji dziecka, które po prostu chce się bawić, spróbować wszystkiego, co jest dobrą zabawą, ryzykiem, radością… Dzieci nie boją się być inne, nie boją się ryzykować, aby zaspokoić swoją ciekawość.

Im więcej pomagam ludziom w skontaktowaniu się z energią wewnętrznego dziecka, tym wyraźniej widzę, jak proces ten pomaga w rozwinięciu twórczego potencjału, w zdobywaniu większej niezależności, podnoszeniu poczucia własnej wartości, a także w przekraczaniu winy, niepożądanych nawyków, nadmiernego krytycyzmu i… wstydu. Im bliżej pozostajemy swojego wewnętrznego dziecka,tym lepszymi rodzicami jesteśmy. Wyobraźcie sobie sami, jakie to śmieszne i patetyczne, gdy kilkuletnie dzieci w dorosłych ciałach usiłują wychowywać kilku- lub kilkunastoletnie własne dzieci!!!

Innym ważnym powodem kontaktowania się z wewnętrznym dzieckiem jest fakt, że ma ono klucz do bliskości w związkach z innymi ludźmi. Dziecko jest tą cząstką nas, która odczuwa najgłębsze emocje, która naprawdę potrafi kochać, która jest wrażliwa, otwarta i bezbronna. Nie możesz doświadczyć prawdziwej bliskości z partnerem jeżeli nie jesteś otwarty na miłość i bezbronny. Sondra Ray, doświadczona trenerka i autorka Cudu związków miłości, mówi: Miłość odkrywa wszystko to, co nią nie jest; Miłość zawsze leczy, jeżeli jej na to pozwolisz. To właśnie wrażliwe dziecko pozwala nam zbliżyć się do ludzi. Jeżeli nie będziemy z nim w kontakcie, nigdy nie doświadczymy prawdziwej intymności w związku partnerskim. W czasie procesu uczenia się bycia z dzieckiem, opiekowania się nim, chronienia go, pozwalania mu na wyrażanie siebie w odpowiedni sposób możemy doświadczyć radości płynącej z bliskich relacji partnerskich.

Niektórzy z nas mają bliski kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem albo znają takich, co go mają. Pewnie wiesz, kogo mam na myśli. To ci, z którymi przebywanie jest prawdziwą przyjemnością i zabawą, z którymi dobrze się czujemy, którzy wzruszają nas tak samo jak małe dziecko. Niestety, większość z nas wyparła się lub zapomniała o swoim wewnętrznym dziecku. Bardzo wcześnie odkryliśmy, że świat nie jest bezpiecznym miejscem. Tak więc wcześnie zaczęliśmy wznosić mury obronne wokół dziecka. Struktura naszej osobowości jest tak skonstruowana, aby jak najlepiej chronić tę wrażliwą, delikatną esencję. Te mury obronne stają się coraz potężniejsze. Wytwarzamy również coraz więcej mechanizmów umożliwiających przeżycie tego niewinnego dziecka. W końcowym etapie dochodzi do tego, że przywalone jest ono stertą gruzu w naszym wnętrzu. I właśnie w takim stanie funkcjonuje większość z nas. Dziecko ukryte jest tak głęboko, że nawet nie wiemy o jego istnieniu. Podobnie jak automaty, uruchamiane są nasze systemy obronne i mechanizmy przeżycia. Zapominamy, że robimy to, by chronić swoje wewnętrzne dziecko. A ono cierpi, gdyż potrzeby jego nie są zaspokajane. Dziecko nigdy od nas nie odejdzie, nie dorośnie, nie umrze! Jest w nas przez całe życie. Jego potrzeby stają się naszymi potrzebami. Jeżeli nie jesteśmy ich świadomi to, nie zdając sobie z tego sprawy, cały czas będziemy usiłowali je zaspokoić.

Dziecko desperacko upomina się o zaspokojenie swoich potrzeb i na poziomie nieświadomym właśnie to staje się główną motywacją naszych działań. Tak więc na przykład możemy rozwinąć podosobowość pracoholika. Ciężko pracujemy usiłując zarobić wystarczająco dużo pieniędzy, by dziecko czuło się bezpiecznie. Tak spędzamy całe życie: ciężko pracując, gromadząc pieniądze i inne dobra materialne. Osiągamy sukces i dziwimy się, dlaczego nie daje nam to satysfakcji. Dlatego, że zapomnieliśmy o dziecku, którego bezpieczeństwo było głównym motorem naszego działania. Czasami dziecko sabotuje naszą szansę na osiągnięcie sukcesu, ponieważ wie, że JEGO potrzeby nie będą w ten sposób zaspokojone. Często zauważam, że u osób, które marzą o sukcesie, ale nie mogą go osiągnąć - blok ten pochodzi od dziecka, którego podstawowe potrzeby nie są zaspokojone. Wtedy dziecko w sprytny sposób zablokuje każda szansę na osiągnięcie sukcesu - do momentu kiedy nim się nie zaopiekujemy, otoczymy miłością, zaczniemy spędzać z nim więcej czasu, bawić się, słuchać jego potrzeb.

Tak więc skontaktowanie się z dzieckiem jest prawdziwym wyzwaniem. Wyzwaniem jest ŚWIADOMA nad nim opieka. Świadomie zaspokajanie jego potrzeb. Automatycznie pozwoli nam to na osiągnięcie równowagi i określenie swojego systemu wartości w życiu. Każde dziecko potrzebuje miłości, uwagi, kontaktu, radości, możliwości uczciwego, kreatywnego wyrażenia siebie. Jeżeli mu to umożliwimy, cała nasza osobowość zacznie się harmonizować w zdrowy i zrównoważony sposób. Nareszcie będziemy mogli być w pełni sobą.

JAK SKONTAKTOWAĆ SIĘ ZE SWOIM WEWNĘTRZNYM DZIECKIEM?

Jest wiele sposobów. Możemy to zrobić praktykując śpiewanie, tańczenie, malowanie, rysowanie, zabawę, przebywanie z dziećmi, dziecięce zabawy. Możemy to także uczynić przebywając na łonie natury i na przykład ze zwierzętami. Dzieci kochają zwierzęta. Niedawno moja chrześniaczka Ania z entuzjazmem pokazała mi swojego nowego przyjaciela, królika. Ania mówi o sobie “królik”…, a o Babci “konik”. Weźmy z niej przykład i zwracajmy się do siebie ulubioną zdrobniałą formą swojego imienia. Ja się rozpływam, gdy mój ukochany mówi do mnie Ewuś. Jest to kojący balsam dla mojej “małej dziewczynki”. Od razu ją widzę, jak podskakuje z radości, szczerząc bezzębny uśmiech! Jedna z uczestniczek mojego treningu UZDROWIENIA WEWNĘTRZNEGO DZIECKA w Krakowie nawiązała kontakt ze swoją “małą dziewczynką” poprzez wyjście na środek i recytowanie wierszyków zawstydzonym sepleniącym głosem, kręcąc róg niewidzialnego fartuszka. To było piękne i wzruszające. Płakaliśmy i śmieliśmy się jednocześnie, bijąc jej brawa na bis. Możemy też po prostu kupić sobie ulubioną zabawkę z dzieciństwa lub pluszowego misia. Możemy pozwolić dziecku wyrazić, czego potrzebuje pracując z lustrem. To bardzo proste. Popatrz sobie w oczy i zapytaj swojej wewnętrznej dziewczynki czy chłopczyka: Co mogę dzisiaj dla Ciebie zrobić? Na co masz ochotę? Poczekaj na odpowiedź i ZRÓB TO ! Może chce iść na lody lub na spacer? Spełnij codziennie JEDNĄ prośbę swojego dziecka, a twoje życie zacznie się zmieniać. Także do lustra codziennie powiedz swojemu dziecku: Kocham Cię i nigdy Cię nie opuszczę!

Często polecam napisanie listu od dużej Ewy do Małej Ewuni. Może on wyglądać tak:

Kochana Mała Ewuniu,

wiem, że jesteś bardzo samotna i przerażona. Wiem, jak bardzo boisz się być sobą. Wiem, jak ci smutno, że nikt nie wie, jaką jesteś wspaniałą dziewczynką i co naprawdę czujesz. Ja przynależę do twojej przyszłości i wiem najlepiej, jak wiele wycierpiałaś i jak ci jest ciężko. Wybacz mi, że tak bardzo cię zaniedbałam, że cię opuściłam. Kocham cię i obiecuję, że zawsze będą miała dla ciebie czas. Pozwolę ci być naprawdę sobą, taką jaką jesteś. Nauczę cię równowagi i pozwolę ci się bać, złościć, cieszyć i smucić. Proszę, pozwól mi być z tobą na zawsze.

Twoja kochająca
duża Ewa

A potem napisanie listu od zranionego i opuszczonego dziecka. Ten list dobrze jest napisać lewą ręką (prawą dla leworęcznych). Mój list był taki:

Droga Duża Ewo,
wybaczam ci. Proszę przyjdź po mnie. Ukrywam się pod stołem od 40 lat. Boję się. Bardzo ciebie potrzebuję.
Przyjdź i nie opuszczaj mnie już nigdy.

mała Ewunia

Jeszcze innym sposobem kontaktowania się i “oswajania” dziecka jest regularnie praktykowana wizualizacja SPOTKANIA Z WEWNĘTRZNYM DZIECKIEM którą wydałam na kasecie audio i płycie CD - mozna zamówić w naszym sklepie internetowym. www.foley.com.pl
albo udział w weekendowym warsztacie WEWNĘTRZNE DZIECKO - najbliższy 27 - 28 marca 2010

CD:
Ewa Foley - Wewnętrzne Dziecko (Wyd. ISI, 1994) - ten wykład oraz czytana przeze mnie wizualizacja spotkania wewnętrznego dziecka.

Polecana literatura:
John Bradshow - Żeby przyjść do siebie - otoczenie opieką skrzywdzonego dziecka wewnętrznego (Wyd. Medium)
Alice Miller - Cena wyparcia urazów z dzieciństwa
Hubertus von Schoenebeck - Antypedagogika - być i wspierać zamiast wychowywać
Tana Luuvas - Jestem tutaj (Wyd. Ravi)

Weekend antystresowy TYLKO DLA KOBIET… dwa dni o stresssie kobiecym….

Data publikacji: Marzec 11, 2010

Zapraszam w najbliższy weekend 13 - 14 marca w Warszawie na moje warsztaty antystresowe… czyli

Stressss kobiecy - WEEKEND DLA SIEBIE tylko dla kobiet, godz. 10 - 18. 300 zł. Możliwość zniżek i spłat w ratach.

UWAGA!!! Na ten trening antystressowy zostało jeszcze kilka miejsc. Jezeli ten temat ciebie dotyczy to po prostu PRZYJDZ!!! Na pierwsze dwie godziny w sobotę zapraszamy bezpłatnie - jezeli ci się spodoba to zostaniesz. Oferujemy mozliwość spłat w ratach i znizek dla studentów, samotnych matek, emerytek i kobiet chwilowo bezrobotnych.

A potem latem… 11 - 18 lipca 2010 Mazury/Warmia

Tygodniowy trening antystresowy dla zestresowanych kobiet i mezczyzn na Mazurach (wypalenie zawodowe, stres pourazowy, profilaktyka chorób psychosomatycznych, redukujące stres techniki relaksacyjne i oddechowe, nauka medytacji) w ośrodku pod Olsztynem www.kawkowopolana.pl

To praktyczny trening (weekendowy lub tygodniowy) antystresowy dla tych, którzy chcą:
poznać szybkie metody rozpoznawania i oswajania stresu
zmienić swoje reakcje w stresie!!!!
znacząco podnieść jakość swojego życia
nauczyć się sposobów redukcji napięcia fizycznego i psychicznego
dostać narzędzia do radzenia sobie ze stresami życia
zdobyć poznać niezawodne sposoby minimalizowania stresu
dostać rzeczowe porady jak funkcjonować w warunkach stresu
po prostu CHCĄ ODPOCZĄĆ i odstresować się w dobrym towarzystwie
więcej w artykule O stresie »

Przywieź ze sobą koc/śpiwór do ćwiczeń relaksacyjnych i oddechowych, notes, ewentualnie karimatę; polecamy wygodne, sportowe ubranie.

W programie:
Codzienny blok poranny: medytacja, joga integralna i relaksacja. W ciągu dnia: praktyki relaksacyjne i oddechowe, wykłady, praktyczne ćwiczenia w parach i grupowe, antystresowy taniec, ćwiczenia wyobraźni i autosugestia, nauka medytacji i twórczej wizualizacji, bioenergetyka chińska HEALING TAO, masaż dźwiękowy, JOGA ŚMIECHU (medytacja śmiechu), higiena psychiczna “na co dzień”, wykłady o bezpiecznych redukujących stres dietach i wiele innych praktycznych ćwiczeń, które mozna od razu zastosowac w zyciu!!

Sztuka radzenia sobie ze stresem - jak oswoić stresssss

Data publikacji: Marzec 11, 2010

Błędne koło stresu

Miarą człowieka nie jest zachowanie w chwilach spokoju, lecz to, co czyni, gdy nadchodzi czas próby.
Martin Luther King

Ciało i umysł stanowią obwód zamknięty. Napięte mięśnie barków, szyi, zmarszczone czoło znamionujące gotowość do walki lub ucieczki informują mózg, że dzieje się coś złego. Twarz, ręce i stopy naszpikowana są czujnikami wysyłającymi do mózgu informacje o poziomie aktywności. Wyłamując palce, zgrzytając zębami, przestępując z nogi na nogę lub ustawicznie się wiercąc wysyłamy do mózgu sygnały świadczące o tym, że jesteśmy bardzo wzburzeni i pełni obaw. Sygnały te powodują wciśnięcie własnego przycisku alarmowego i wyzwolenie długiego łańcucha reakcji świadczących o gotowości organizmu do walki lub ucieczki. Wyzwala się adrenalina, która pozwala organizmowi pracować na najwyższych obrotach. Dzieje się tak dlatego, że układ współczulny samoczynnie i mimowolnie włącza się do akcji ratowania przed niebezpieczeństwem. Jednak dzisiejsze niebezpieczeństwa na ogół nie mają dwóch metrów wysokości, futra i nie ryczą. Przybierają raczej postać sprostania nawałowi pracy, uwzględnienia potrzeb innych ludzi, osiągnięcia wytyczonego celu, radzenia sobie w trudnych sytuacjach towarzyskich … i tak dalej. Nasz organizm reaguje jednak w ten pierwotny sposób, a ponieważ współczesne zagrożenia towarzyszą nam na co dzień układ współczulny nie pozwala nam powrócić do stanu spoczynku. Zamiast walczyć lub uciekać przeżywamy wszystko na siedząco. Jest to ogromnym obciążeniem psychicznym i fizycznym!
Tak więc praktykując techniki relaksacyjne i świadomie uspokajając ciało, dajemy mózgowi znać, że sprawy nie mają się aż tak źle, że sytuacja poprawia się z minuty na minutę. Dzięki temu nie będzie już powodu do utrzymywania stanu alarmowego. A konsekwencją utrzymywania stanu alarmowego są dolegliwości dotykające ludzi pozbawionych umiejętności odprężania się i prowadzących nieustabilizowane życie: bezsenność, choroby serca, alergie, astma, napady lęku, depresja, migrena, owrzodzenie żołądka, bóle mięsni, załamania nerwowe, cukrzyca, choroby wirusowe, wysypka, bóle krzyża, rozwolnienie, zgaga, nieżyt jelit, trudności z trawieniem, nowotwory, artretyzm. To wszystko są skutki wyniszczenia organizmu, spowodowanego utrzymującym się przez lata stanem najwyższego pogotowia.

Istota relaksu

W wirze codziennych spraw i obowiązków rzadko znajdujemy okazję do odpoczynku. Nie rozładowane napięcie daje się jednak we znaki wcześniej czy późnej – czujemy się przepracowani i zmęczeni, przestajemy cieszyć się życiem, boimy się, że nie sprostamy kolejnym zadaniom. Dlatego warto poznać proste i skuteczne metody radzenia sobie ze stresem, odzyskania energii, równowagi wewnętrznej i optymizmu. W tym artykule opiszę ćwiczenia i strategie relaksacyjne, które pozwalają utrzymać ciało i umysł w idealnej kondycji oraz harmonizować ich działanie. Mój pierwszy kontakt z technikami anty-stresowymi zawdzięczam bliskiej osobie, która nauczyła mnie śmiać się z samej siebie. Później dzięki jodze, studiowaniu medycyny holistycznej i filozofii Wschodu zrozumiałam, że relaks ma wiele form i czerpie z wielu źródeł, a opanowanie sztuki relaksacji opłaca się na całe życie.

Słowo „relaks” użyte w najszerszym znaczeniu to umiejętność pozostania w zgodzie ze sobą i z innymi w każdej sytuacji. To umiejętność cieszenia się dniem dzisiejszym zamiast rozpamiętywania minionych porażek i przykrości lub martwienia się o przyszłość. Od wielu lat moja skuteczna anty-stresowa afirmacja brzmi:
Przeszłość przeminęła, przyszłość jeszcze nie nadeszła. Nie trzymam się kurczowo ani tego co było, ani tego co będzie. Całą moją uwagę skupiam na chwili obecnej i żyję świadomie Tu i Teraz. Jedynie ta chwila jest czasem rzeczywistym.

Nie ma osoby, która nie napotykałaby w życiu jakichś trudności związanych z kimś lub czymś. Trudności takie mogą powodować stres. W najlepszym wypadku stres jest zdrowym wyzwaniem, sprawdza odwagę i sprzyja rozwojowi. W najgorszym pozbawia energii i może być zabójczy. Chodzi o to, by bez względu na to czy poziom doświadczanego stresu jest zdrowy czy szkodliwy żyć spokojnie, mieć dużo energii, umieć się odprężać i sprawować kontrolę nad swoim życiem.

Stres jest dobry, gdy panujesz nad nim. Stres jest zły, gdy panuje nad tobą.

Sposoby relaksacji

Istnieje setki różnych sposobów, dzięki którym można odzyskać kontrolę nad swoim życiem i zdrowiem i skutecznie radzić sobie w trudnych sytuacjach życiowych. Ponieważ ciało i umysł nierozerwalnie połączone są dynamiczną pętlą współdziałania, to co dzieje się w jednym znajduje odbicie w drugim. Zatem zajmijmy się różnymi sposobami fizycznego odprężenia, które automatycznie powoduje zmianę stanu umysłu. Relaksacja jest pewną umiejętnością – trzeba się jej nauczyć. Cała tajemnica polega na jednoczesnym odprężeniu ciała i umysłu oraz odwołaniu stanu najwyższej gotowości, co pozwala organizmowi powrócić do zdrowej, naturalnej równowagi. Nie trzeba odbywać dwugodzinnych sesji, wystarczy poświęcić temu kilka minut dziennie. Naukę relaksacji można porównać do nauki jazdy samochodem. Najtrudniejszy jest początek, gdy jeszcze nie nabraliśmy pewnych przyzwyczajeń – później relaksacja staje się tak oczywista jak zmienianie biegów czy skręt kierownicy. Na tym etapie można odprężać się podświadomie i czuć się coraz lepiej, mieć więcej energii, osiągać więcej niż do tej pory. Zarówno my jak i nasze otoczenie zauważa płynące z tego korzyści.

Dzięki ćwiczeniom relaksacyjnym stajemy się spokojniejsi i bardziej pewni siebie. Niektóre ćwiczenia są krótkie, inne wymagają nieco więcej czasu. Warto wypróbować wszystkie i sprawdzić, które najbardziej pomagają. Ćwiczenia te można traktować jak zawory bezpieczeństwa redukujące ciśnienie i zapobiegające wybuchowi pary w garnkach do gotowania pod ciśnieniem. Nieznaczne upuszczenie pary w regularnych odstępach czasu zapewnia bezpieczeństwo nam i naszej kuchni.

JEŻELI MASZ 10 SEKUND:
Oddech j- najskuteczniejszy zawór bezpieczeństwa
To ćwiczenie pozwala w każdej sytuacji wyzwolić się z błędnego koła stresu. Gdy tylko czujesz, że coś zaczyna ci dokuczać: gwałtownie wypuść powietrze z płuc. Ten wydech musi być mocny i głośny, chodzi o to by usunąć powietrze z samego dna płuc. Zacznij powtarzać w myśli sowo: „spokój” i powoli nabierz głęboko powietrza i znów wypuść je długim powolnym wydechem – ze słyszalnym „uff” na końcu. Opuść ramiona. Powtórz kilka razy. Natychmiast poczujesz się spokojniej. Ciało powróci do równowagi.

JEŻELI MASZ 20 SEKUND:
Ćwiczenie z dłońmi.
Potrzyj mocno dłonie, aby wyzwolić ciepło i energię. Przyłóż dłonie do zamkniętych oczu, podeprzyj się łokciami. Opuść ramiona i siedź tak bez ruchu oddychając lekko i swobodnie. Poczujesz jak energia z twych dłoni przenika do oczu i mózgu. Rozkoszuj się uczuciem ciepła i ciemnością. Przyniesie to ulgę oczom i karkowi.

JEŻELI MASZ MINUTĘ:
Naprzemienne oddychanie przez nos
Usiądź wygodnie. Przyłóż do czoła wskazujący, środkowy i serdeczny palec prawej ręki. Kciuk i mały palec delikatnie połóż na nozdrzach. Zamknij oczy. Nabierz powietrza. Zatkaj kciukiem prawą dziurkę od nosa, wypuść powietrze przez lewą dziurkę, a następnie także lewą dziurką ponownie wciągnij je głęboko. Gdy nabierzesz powietrza poczekaj chwilę, małym palcem zatkaj lewą dziurkę jednocześnie odsłaniając prawą. Wypuść nią powietrze, znów zrób wdech, odczekaj chwilę i zasłoń prawą dziurkę kciukiem. Odsłoń lewą i wypuść powietrze. Powtórz to ćwiczenie jeszcze dwa razy. Potem stopniowo zwiększaj liczbę naprzemiennych oddechów. Łatwiej będzie ci odzyskać równowagę, spokój i opanowanie, gdy poświęcisz na to ćwiczenie choć kilka chwil dziennie.

GDY MASZ DWIE MINUTY:
Oddychanie przeponowe
Usiądź wygodnie i opuść ramiona. Jeżeli to możliwe połóż się na plecach z nogami ugiętymi w kolanach. Skoncentruj się na oddychaniu przeponą. Wydłużaj oddech, wydychając powietrze do końca. Zrób wdech i zauważ jak poszerza się twój oddech poniżej żeber. Wypuść powietrze powoli. Odczekaj chwilę i powtórz pięć razy. Oddychaj przeponą a nie klatką piersiową. Jeżeli zauważysz opadanie i unoszenie się klatki piersiowej wypnij przesadnie brzuch by oddychać tylko przeponą.

GDY MASZ PIĘĆ MINUT:
Relaksacja na siedząco
Nasze największe wysiłki powinniśmy kierować do wewnątrz, gdyż jedynie to doprowadzić może do pokoju umysłu.
Dalajlama

Usiądź wygodnie na krześle dającym mocne oparcie, ale nie w fotelu w którym możesz się rozsiąść. Nogi oprzyj mocno na podłodze. Połóż dłonie na udach. Wyobraź sobie, że kręgosłup się wydłuża, zwiększają się odstępy pomiędzy kręgami. Wyciągnij tył szyi, ale postaraj się by podbródek był równoległy do podłogi. Rozluźnij mięśnie szczęk i niech wygładzi ci się czoło. Pozwól opaść barkom, poczuj jak coraz bardziej oddalają się od uszu. Wyobraź sobie, że czubek twojej głowy powoli unosi się jak na nitce ku niebu. Zamknij oczy i wydłuż oddech. Poczuj jak oddech powoli wypełnia twoje trzewia, nozdrza, klatkę piersiową, płuca. Wstrzymaj oddech i policz do pięciu., a następnie wypuść powietrze. W jodze nazywamy to pełnym oddechem. Powtarzaj to ćwiczenie w miarę możliwości wielokrotnie w ciągu dnia – da ci poczucie wyciszenia i uspokojenia ciała oraz umysłu.

GDY MASZ DZIESIĘĆ MINUT:
Medytacja
Znajdź spokojne miejsce, usiądź wygodnie na krześle z wyprostowanymi plecami, lekko przymknij oczy, stopy ustaw równolegle a dłonie oprzyj o uda. Rozluźnij się, skup na sobie i wejdź w swoją ciszę na kilka minut. Możesz skupić się na oddechu, na powtarzaniu słowa-klucza przy wdechu i przy wydechu np. zdrowie, spokój, swoboda, szczęście. Moja nauczycielka jogi zalecała myśleć „sou” przy wdechu i „haam” przy wydechu. To jest bardzo odprężające. Wdychaj energię… wydychaj napięcie…. Cierpliwie obserwuj nadchodzące wyobrażenia, myśli, uczucia – nie walcz z nimi, nie próbuj usunąć ich ze świadomości, pozwól im płynąć jak strumień. Przypatruj się tym wewnętrznym doznaniom z pozycji „świadka” przez kilka minut.

Medytacja to po prostu bycie sobą i świadomość, kto to jest. To uzmysłowienie sobie, że jesteś na ścieżce bez względu na to czy ci się to podoba czy nie. Chodzi o ścieżkę, którą jest twoje życie.
Jon Kabat Zinn

Więcej o medytacji

Jeżeli nie praktykujesz medytacji, to zapewne słysząc słowo MEDYTACJA wyobrażasz sobie od razu siedzenie w niewygodnej pozycji ze skrzyżowanymi nogami, z bólem pleców i rozbieganym umysłem. Nie jest to ani właściwy ani ekscytujący obraz medytacji. Wyjaśnia on natomiast, dlaczego wiele osób podchodzi do medytacji z rezerwą. Trudno się zresztą temu dziwić, bo opisom i doznań praktyk medytacyjnych często towarzyszą różnorodne dywagacje mistyczno-filozoficzne, które mogą odstraszyć racjonalistów. W tej sytuacji zaufanie wzbudzają te praktyki, których efekty zostały doświadczalnie zweryfikowanie i opisane przez naukę przy pomocy aparatury badawczej. W ten naukowy sposób najlepiej poznano bardzo popularną na świecie Medytację Transcendentalną ™. Jest to jedna z najprostszych technik medytacyjnych, którą można praktykować w każdych warunkach i w każdym miejscu - w pociągu, w mieszkaniu, na wycieczce z doskonałym skutkiem.

Dzisiaj nikt nie ma już wątpliwości, że regularne ćwiczenia relaksacyjne i medytacyjne są bardzo dobrą formą autopsychoterapii oraz higieny psychicznej. Stwierdzono też jednoznacznie, że medytując można wpływać pozytywnie na czynności fizjologiczne organizmu (np. zwalniać akcję serca, obniżać ciśnienie tętnicze) oraz że praktyka ta utrzymuje w jedności umysł, ciało i ducha. Wystarczy poświęcić kilkanaście minut dziennie.
Nauczycielka duchowa dr Joan Borysenko, niezwykle utalentowany psycholog i naukowiec nazywa medytację koncentrowaniem się na jednej rzeczy z pełną intencją:
Może na tyle zaabsorbowała cię praca w ogrodzie, czytanie książki, czy nawet robienie rozliczenia finansowego, że twój oddech stał się wolniejszy i cała twoja uwaga jest skierowana na to zadanie jak pantery czyhającej na swoją kolację! W tym stanie rozkwita twórczość, intuicja prowadzi do wielkich wglądów, włącza się naturalny system uzdrawiania w twoim ciele, ujawnia się cały nasz mentalny potencjał i czujemy się psychologicznie usatysfakcjonowani.

GDY MASZ PÓŁ GODZINY LUB WIĘCEJ:
Dłuższa głębsza relaksacja.

Przyjmij wygodną pozycję leżącą, pod głowę połóż książkę lub płaską poduszkę i wysłuchaj prowadzonej relaksacji nagranej głosem lektora. Polecam redukujące stres relaksacje z podłożem łagodnej muzyki na kasetach audio pt. „Poradź sobie ze stresem”, „Wewnętrzne sanktuarium”, „Doskonałe zdrowie” lub „Sen z delfinami”. Doskonałe są też relaksacje Louise L. Hay już dostępne po polsku pt. „Kreowanie zdrowia”, „Poranna i wieczorna medytacja”. Można je zamówić w sprzedaży wysyłkowej pod tel. 022-834 1706, 834 6589 lub przez internet emailem: foley@foley.com.pl. W czasie takiego ćwiczenia stopniowo rozluźnia się poszczególne części ciała, a także uczy się sztuki koncentracji, co przydaje się w różnych okolicznościach. Dobrze jest włożyć wygodne, luźne ubranie i znaleźć ciepłe miejsce – uczucie chłodu utrudnia relaksację. Gdy leżysz temperatura ciała obniża się, przykryj się więc kocem. Uczestnicy moich zajęć często wchodzą do śpiwora dla uzyskania maksimum komfortu. Upewnij się, że nic ci nie przeszkodzi, wyłącz telefon, zamknij drzwi do pokoju w którym jesteś. Dobrze z taką kasetą usypiać.

* * *

Można relaksować się na wiele innych sposobów, w zależności od możliwości czasowych i swoich wewnętrznych potrzeb. Oto kilka sugestii:

Medytacja, cisza, refleksja, modlitwa
Medytacyjna koncentracja na oddechu
Udanie się w wyobraźni do swojego wewnętrznego miejsca spokoju (polecam ćwiczenie na kasecie audio mojego autorstwa pt. „Twórcza wizualizacja”)
Pisanie dialogu ze sobą samym
Rozmowa z oddanym przyjacielem
Patrzenie „medytacyjne” w płomień świecy czy w ogień siedząc przy ognisku lub przed kominkiem
Pływanie, bieganie, taniec, rozciąganie, ćwiczenia jogi
Przeczytanie i weryfikacja swojej wizji na dany rok
Kontemplacja na fragmencie wiersza
Spacer potraktowany jako „chodzona” medytacja uważności
Głaskanie swojego ulubionego zwierzaka
Przytulenie się do drzewa (najlepiej brzozy)
Masaż, inne formy pracy z ciałem (np. Technika Aleksandra, Metoda Feldenkreisa, Polarity, Kinezjologia, Refleksoterapia)
Śmiech i poczucie humoru!

Pamiętajmy, że sposób w jaki reagujemy w stresujących sytuacjach, jak zachowuje się nasze ciało, umysł i duch, decyduje o klęsce lub sukcesie w życiu. Czy znasz kogoś, kto nie doświadcza stresu, jego przekleństw i błogosławieństw? Jeżeli taka osoba istnieje, to dobrze by było ją odnaleźć i poprosić by podzieliła się swoją mądrością. Jeżeli ty ją znajdziesz to założę się, że da ci następujące rady:

Kultywuj wdzięczność.
Codziennie spędzaj trochę czasu w ciszy i samotności.
Rozpoczynaj i kończ każdy dzień modlitwą, medytacją, refleksją.
Kultywuj prostotę w swoim życiu.
Utrzymuj swoje biuro, mieszkanie w czystości i porządku.
Nie przepełniaj swojego kalendarza.
Umawiaj się na realistyczne terminy.
Nigdy nie dawaj obietnic, których nie będziesz mógł dotrzymać.
W domu i w pracy stwórz piękne otoczenie oraz klimat zgody i spokoju.
Dwa razy w tygodniu idź spać o godz. 21.00!
Zawsze miej przy sobie coś interesującego do czytania.
Oddychaj – głęboko, świadomie i często.
Ruszaj się – tańcz, spaceruj, biegaj, znajdź sport, który sprawia ci radość.
Codziennie pij dużo (min. 8 szklanek) czystej źródlanej wody.
Jedz tylko wtedy, kiedy jesteś głodny.
Więcej bądź a mniej rób.
Jeden cały dzień w tygodniu przeznacz wyłącznie na odpoczynek i odnowę.
Śmiej się często i serdecznie.
Nie odbieraj telefonu w czasie jedzenia posiłków.
Trzymaj się z daleka od negatywnych i stale narzekających ludzi.
Nie marnuj swoich cennych zasobów - czasu, twórczej energii, emocji.
Pielęgnuj przyjaźnie.
Podchodź do problemów jak do wyzwań.
Szanuj swoje aspiracje.
Stawiaj sobie osiągalne cele.
Ceń piękno.
Ustal swoje granice.
Na każde “Tak” niechaj będzie “Nie”. Mów tyle samo NIE, jak TAK.
Nie martw się, bądź szczęśliwy. Don’t worry, be happy.
Pamiętaj, że szczęście jest żywą emocją. Codziennie dawaj mu wyraz.
Troszcz się o swoja duszę.
Pielęgnuj swoje marzenia.
Kup sobie antystresową piłeczkę do ściskania. Znajdź poduszkę, która wytrzyma serię uderzeń. Poćwicz swój głos w lesie.
W sytuacjach stresowych stosuj strategię PWU*.

*PWU jest hasłem utworzonym z pierwszych liter najważniejszych słów użytych w poniższych pytaniach.
- Czy ja PRZESADZAM? (Nikt mnie nigdy nie rozumie)
- Czy WYKLUCZAM pozytywne aspekty i możliwości? (Nic pewnie z tego nie będzie)
- Czy dokonuję UOGÓLNIENIA na podstawie jednego lub paru przypadków (Nigdy nie można na nim polegać)